GALERIA - Energia harmonii

Utalentowany akordeonista Rafał Grząka w dziesiątym sezonie artystycznym Elbląskiej Orkiestry Kameralnej zagrał trzy koncerty. Dzięki tym występom elblążanie pokochali akordeon i odkryli cudowne właściwości bandoneonu, a niejako przy okazji wysłuchali najpiękniejsze utwory polskiej i światowej muzyki współczesnej. - Mam nadzieję, że dzisiejsze spotkanie nie będzie ostatnim koncertem Rafała Grząki i Elbląskiej Orkiestry Kameralnej – mówiła Bożena Sielewicz, dyrektor Elbląskiej Orkiestry Kameralnej.
     Akordeonista pożegnał się z elbląską publicznością koncertem Aconcagua Astora Piazzolli oraz Libertangiem tego samego kompozytora. Na uwagę zasługuje zwłaszcza Aconcagua z żywiołową muzyką przenosząca słuchaczy w Andy. Nieprzypadkowo akurat w góry Ameryki Południowej, bo Aconcagua to najwyższy szczyt tego pasma górskiego. Libertango to już klasa sama w sobie – tango wykonywane na bandoneonie wzrusza, zmusza do zastanowienia.
     Warto też zwrócić uwagę na dwuminutową etiudę K'akko-Fonię Michała Moca. Zgodnie z tytułem utwór drażni, rozprasza, męczy uszy. Ze sceny słychać pozorną kakofonię dźwięków, która jednak po początkowym szoku zaczyna mieć sens. W sumie ciekawy eksperyment. W drugiej części utworu elbląscy kameraliści zagrali już sami. Ale zagrali nietypowo.
     - Po raz pierwszy Elbląska Orkiestra Kameralna zagra na stojąco. Dochodzą wtedy emocje, są zupełnie inne środki wyrazu artystycznego – zapowiadała Bożena Sielewicz.
     I rzeczywiście, Suita w dawnym stylu (Z czasów Halberga...) Edwarda Griega zabrzmiała... jakoś inaczej. Drugą kompozycją (również zagraną na stojąco) była Symfonia Kameralna op. 110 bis. Dymitra Szostakowicza. 

     Za pulpitem stanął młody dyrygent Alexander Humala, który zaprezentował zupełnie inny styl dyrygowania niż dotychczas mogli zobaczyć elbląscy słuchacze. Dyrygowanie całym ciałem, „całym sobą” dodało elbląskim kameralistom dodatkowej energii. - Ma niezwykłą wrażliwość, wyobraźnię muzyczną. Kogoś tak pracującego z orkiestrą, tak malującego obrazy poprzez muzykę dawno nie widziałam – mówiła dyrektor Elbląskiej Orkiestry Kameralnej.

Sebastian Malicki portEl.pl, fot. Anna Dembińska